ŁYSICA

28.06.2009

Musiało upłynąć troszkę czasu żebyśmy zawitali w pasmo Gór Świętokrzyskich. Celem było zdobycie Łysicy ale także poznanie tych najstarszych gór na kontynencie.

Na Łysicę ruszyliśmy z Świętej Katarzyny czerwonym szlakiem. Pogoda dodawała tajemniczości, lekkie zamglenie w Puszczy Jodłowej ciągnącej się początkiem szlaku w ten czerwcowy dzień zrobiło na nas wrażenie.

Samo podejście na szczyt nie jest trudne choć wyłożone skałami przy nieodpowiednim obuwiu może sprawić problem. Szlak niemal przez cały czas biegnie lasem więc na atrakcje widokowe nie mamy co liczyć.

Łysica (612 m n.p.m.) – sam szczyt podobnie jak cały szlak znajduje się w Puszczy jedynie z grupy skał rozpościera się ograniczony widok. Na szczycie można odpocząć znajdują się ławeczki. Dzięki łagodnemu podejściu na  szczyt nie można tutaj znaleźć ciszy, od początku szlaku po sam szczyt spotyka się dużo ludzi celowo nie nazywamy ich turystami bo panie w szpilkach jakoś nie pasują nam na turystki.

10.07.2010

Po roku ponownie powracamy na Łysicę tym razem w lipcu przy pięknie słonecznej pogodzie, co pozwoliło na inne spojrzenie na ten szczyt tym bardziej, że przy tej pięknej pogodzie ze szczytu między drzewami puszczy zobaczyliśmy okoliczną panoramę. Jednak szczerze mówiąc mgła bardziej jakoś dodawała temu szczytowi uroku.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.