HALA BORACZA

14.10.2006

Jesień w górach jest niepowtarzalna, dlatego też w połowie października wyruszyliśmy w Beskid Żywiecki. Tym razem trafiło na Halę Boraczą (854 m n.p.m). Naszą bazą stał się pensjonat właśnie na tej hali. Widoki z samej hali robiły wrażenie, choć oczekiwaliśmy bezludzia okazało się tradycyjnie tłoczno.

Tradycyjnie trasę zaplanowaliśmy na cały dzień. Niebieskim szlakiem wyruszyliśmy do Studzianki a następnie weszliśmy na czarny szlak by podążyć do Hali Redykalnej i żółtym następnie by wejść na Lipowską (1324 m n.p.m.).  Piękna pogoda rozleniwiała nas po drodze tym bardziej, że otaczająca nas przyroda dawała niesamowite wrażenie odprężenia. Po odpoczynku przy schronisku na Hali Lipowskiej ruszyliśmy dalej na Rysiankę (1322 m n.p.m.), po zdobyciu i odpoczynku przy schronisku, ruszyliśmy zielonym szlakiem w drogę powrotną. Po zejściu do Żabnicy Skałki, czarnym szlakiem wymęczeni, dotlenieni i pełni wrażeń wróciliśmy do naszej bazy na Halę Boraczą.

Ciekawe strony:

www.lipowska.com.pl

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.